Obserwatorzy

wtorek, 25 lipca 2017

Mini bawełniane kuleczki

Tym razem przyszło mi robić świecące kulki w wersji minimalistycznej. Dwa kolory - biały i turkusowy, małe kuleczki - ok 6cm średnicy, krótki łańcuch lampek - 10 sztuk.



Są to dwa łańcuchy - stąd też dwie sesje fotograficzne. Nie wątpię, że Kasia zrobi o wiele ładniejsze zdjęcia.

piątek, 21 lipca 2017

Lewitujące / latające filiżanki

Moje pierwsze i szczerze przyznam, że bardzo mi się spodobała ta forma. Lewitujące/latające filiżanki (flying cups) zrobiłam w odsłonie letniej - bardzo wakacyjnej...

 
Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • sizal żółty i niebieski,
  • muszelki,
  • perełki,
  • klej na gorąco.
 Oraz bożonarodzeniowej


Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • mech,
  • bombki czerwone i srebrne,
  • szyszki,
  • klej na gorąco.
To na pewno nie ostatnie takie dekoracje. Bardzo cieszę się, że w końcu zmotywowałam się do wykonania tych dekoracji.


Kwiatowy rok - lipcowy mak

W tym miesiącu szybki, malutki i przyjemny hafcik. Maczki z "Igłą Malowane", Nr 10/2014.


Powstanie z nich karteczka z okazji imienin lub urodzin. Zapewne pojawi się tutaj kiedyś.

W planach miałam Maki na wietrze. Zaczęłam je nawet wyzywać, ale zmiany w moim życiu wymagają zaangażowania i czasu, więc utknęłam z wyszywaniem. Za to pojawił się malutki, czerwoniutki hafcik...

czwartek, 29 czerwca 2017

Łapacz snów - dream catcher

Mój pierwszy łapacz snów.


Materiały na niego miałam od dawna, ale podchodziłam jak pies do jeża. w końcu się przemogłam i skonstruowałam coś takiego.  (Zdjęcia robione z lampą błyskową i bez niej - nie mogłam się zdecydować, które lepiej wyglądają.)


Wykorzystałam:
  • drewniane obręcze,
  • wełnę w kolorze kości słoniowej,
  • drewniane koraliki w trzech wielkościach,
  • ptasie pióra,
  • rzemień naturalny,
  • klej na gorąco.
Te prawdziwe łapacze snów mają swoje początki w kulturze indiańskiej. Teraz to popularna ozdoba o charakterze etnicznym. Były wieszane nad łóżkiem lub w wejściu. Według wierzeń gesta sieć miała przechwytywać złe sny i nocne mary, aby zginęły wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca.

Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wypleść odpowiednio gęstą sieć - w końcu trening czyni mistrza. Nie bawiłam się także w barwienie koralików. Chciałam zrobić taki bardzo naturalny / eko łapacz. Ostatnio mam "fazę" na to, co z naturą związane.

środa, 28 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Mountain Bluebird and Blackcurrant

To już trzeci i ostatni wpis z serii Blue Birds & Berries. W ekspresowym - w porównaniu do poprzednich, powstał Mountain Bluebird and Blackcurrant, czyli błękitnik górski i czarna porzeczka.


Ten ptaszek podobał mi się najmniej, ale czułabym niedosyt gdybym go nie wyszyła.

Tradycyjny gif z powstawania haftu:


A tak wyglądają moje haftowane ptaszki w porównaniu z tymi prawdziwymi...


Podobne choć troszkę?

Nie pozostaje mi nic innego jak wyszywanie trzech czerwonych ptaszorków. Myślę, że będą ładnie wyglądać powieszone w jednym miejscu.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie czerwca

W tym miesiącu na pewno nie przybędzie żaden UFOkowy krzyżyk, więc chyba mogę napisać podsumowanie czerwca.

Przybyła kolejna strona wzoru - już szósta. 

Pozostały jeszcze dwie pełne strony i dwie połówki.

Przyznam się Wam, że ciężko mi się zabrać do rozpoczęci wyszywania każdej nowej strony, ale jak już zacznę to jakoś idzie.

W moim życiu planuję zmiany, może będzie mnie tutaj mniej, ale w końcu wróci wszystko do "normy".

środa, 21 czerwca 2017

UFOkowo i kulkowo

Po skończonej niebieskiej ptaszynie sięgnęłam po UFOkowe Słoneczniki. Dziubię sobie od wczoraj. Zdjęcia są dwa - z wczoraj i sprzed chwili. 
Do końca miesiąca krzyżyków na pewno jeszcze przybędzie.

Obiecałam kiedyś, że pokażę Wam jak posiadacze kulek mojego wyrobu je wykorzystują. Zdjęcia są różnej jakości - takie dostaję i nie zawsze da się coś poprawić.




Mnie szczególnie do gustu przypadły ostatnie zdjęcia od Pani Bożeny. Chyba nawet zdołały mnie zainspirować... 

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa pod ostatnimi postami. Cieszę się, że i Wam podobają się moje ptaszyny. Zdradzę Wam, że wczoraj wieczorem, ot tak po prostu sięgnęłam po trzeci wzór. Chwilowo nie ma za wiele, ale mam nadzieję, że niedługo zakończę serię niebieskości, abym mogła wziąć się za czerwienie.

Choć nie zawsze piszę u Was to regularnie odwiedzam Wasze blogi. Miło jest patrzeć na Wasze dzieła. Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 20 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Azure Tit and Blueberries

Drugi z trzech niebieskich ptaszków to Sikorka lazurowa i jagody. Ptaszek naprawdę mi się podoba. Chyba kolejny interesuje mnie najmniej, ale tryptyk nie może obejść się bez trzeciego elementu.

Sikorka wygląda tak:


Przyznam, że bardzo podoba mi się dobór kolorów w owych ptaszynach. Lubię też połączenie haftu krzyżykowego z blackworkiem, ale tym razem tło mnie wykończyło. W czterech miejscach wypruwałam mniejsze lub większe fragmenty. Myślałam, że skończę wczoraj, ale po ostatnim razie ręce mi opadły (przez przypadek przecięłam jedną z czarnych nitek). 

Koniec nastąpił dzisiaj i jestem bardzo z siebie zadowolona.


wtorek, 13 czerwca 2017

Kwiatowy rok - czerwcowy goździk

Powiem szczerze, że nie było mi łatwo z tematem na czerwiec. Goździki... Przeszukałam gazetki - goździków brak, przeszperałam pliki z wzorami - goździków brak! Wyruszyłam w czeluści internetu - znalazłam piękne wzory, ale zdecydowanie za duże, abym mogła skończyć do 25. czerwca. Ostatnią deską ratunku była strona sklepu Coricamo i tam znalazłam ładny, nieduży (80 x 124) wzór w niewygórowanej cenie. 

Powstały, wiec czerwcowe goździki.


Wzór proponuje ciemnozielone tło w dwóch odcieniach. Zaczęłam je wyszywać i zupełnie mi się nie podobało. Pozbyłam się zieleni i postawiłam na zdecydowanie jaśniejsze (Ariadna 1791). Tym razem zdecydowałam się również na wyszycie tylko części tła - powstało tylko to, które pierwotnie miało być ciemnozielone, drugi kolor sobie darowałam.

Nie przeczę, eksperymentuję. 

 
Wyzwanie czerwcowe zaliczone!

środa, 7 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Blue Jay and Mistletoe

Tak mnie jakoś wzięło na wyszywanie czegoś małego poza zabawami. Ptaszorki z serii Blue Birds & Berries oraz Red Birds & Berries znalazłam już w ubiegłym roku, ale jakoś nigdy nie było czasu. Do ich wyszycia zmobilizowałam się w czwartek, kiedy potrzebowałam weekendowego haftu. Zapewne, gdyby Kasia z Krzyżykowego szaleństwa podała wcześniej temat wyzwania, to ptaszorki zostałyby nadal w sferze planów.


Modrosójkę błękitną i jemiołę wyszyłam na szarej Aidzie Tajlur 16ct. Teraz muszę kupić więcej owej kanwy, bo do końca projektu zostało jeszcze pięć ptaszków. Dwa niebieskie i trzy czerwone. Już nie mogę doczekać się kolejnego przestoju hafciarskiego.

Tradycyjny gif:


Teraz zabieram się do wyzwaniowych goździków - znalazłam piękny wzór, ale niestety jest zdecydowanie za duży, abym wyszyła go do 25. czerwca.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze.

środa, 31 maja 2017

UFOkowy rok 2 - podsumownie maja

Po wyszyciu marcowego kociaka...


...myślałam, że mi się nie uda, ale jednak... Dałam radę wyszyć ostatniego - kwietniowego kota.
Rudy, skryty pod parasolką w ładnych kolorach, miny szczęśliwej nie ma. W przeciwieństwie do mnie. Z czego się tak cieszę? Kończąc deszczowego kocurka skończyłam cały Koci kalendarz, czyli mogę cieszyć się drugim ukończonym w tym roku UFOkiem!

Wszystkie prezentują się tak:

Na koniec jeszcze mała animacja z 12. kociakami.

poniedziałek, 29 maja 2017

UFOkowy rok 2 - Koci kalendarz 4/5

Ekspresowy UFOkowy wpis... Tym razem wyłonił się 4. w tym roku kociak z Kociego kalendarza. 


Marcowy kociaczek - szkoda, że ja nie posiadam takiego pupila.

piątek, 26 maja 2017

Dekoracje z butelek

Obie moje mamy, czyli Mama właściwa i Teściowa utyskiwały, że stroiki ze sznurkowych jajek wypadało już sprzątnąć, (i tu cytat) a "tak bardzo się podobały". Postanowiłam więc, że czas najwyższy przetestować kolejny pomysł. Mozolnie gromadziłam wszelkie szklane butelki, czyli wg mojej rodziny (tutaj kolejny cytat) "śmieci i tyle". Poczekałam chwilkę na okazję... i ta się pojawiła. Na potrzeby Dnia Matki - nie mogłam poprzestać na samych słodkich bukietach, powstały dwie dekoracje butelkowe. Zbliżone, ale nie mogły być jednakowe.

Pięć butelek na komodę.

Mogłam pozwolić sobie na większą ilość i wysokość butelek. Myślę, że mama znajdzie przynajmniej kilka wariantów ustawienia wspomnianych.

Teściowa posiada meblościankę z wnękami na dekoracje i szkliwo, dlatego z racji ograniczonego miejsca musiałam pamiętać o dość niskich egzemplarzach i ich mniejszej liczbie. Jak zorganizuję jeszcze jakieś niskie dwie buteleczki to na pewno też do niej trafią.

Jak widać na zdjęciach można używać ich również jako wazoników na kwiaty żywe i sztuczne*- raczej pojedyncze z racji wąskich szyjek butelek. Świetnie sprawdzą się także jako świeczniki do długich świec - na pewno nie zajmą na stole za wiele miejsca.

Wykorzystałam:
  • szklane butelki,
  • lakier w spray'u,
  • sznurek jutowy,
  • koronkę bawełnianą w kolorze ecru,
  • aplikacje drewniane - kwiatuszki,
  • klej na gorąco.

Lubię, kiedy powstaje coś z niczego. Upcycling w najlepszej postaci.

Mam nadzieję, że Wam też spodoba się moja propozycja. Wcale nie musimy pozbywać się szklanych butelek po napojach wszelkich.

* Osobiście nie lubię sztucznych kwiatów, jako bukietów...

czwartek, 25 maja 2017

Kwiatowy rok - majowy bez

Myślałam, że nie zdążę wyszyć majowego bzu. W planach miałam wzór z ostatniego "Igłą Malowane", ale zakulkowałam się w tym miesiącu na całego i hafty poszły w odstawkę. 

Sięgnęłam, więc po Kwiat bzu z "Haftów Polskich", Nr 2/2011. Haft nie bardzo w moim stylu, ale nawet mi się spodobał. Rozmiar wyszywanki to 106 x 150 krzyżyków i trafiła na kanwę DMC 18ct w kolorze ecru.


Podczas haftowania zauważyłam, że popełniłam błąd - duży błąd, ale nie miałam czasu, aby go naprawiać. Może kiedyś jeszcze będę miała okazję wyszyć ten wzór, to wtedy zrobię to jak należy.

Tradycyjnie zostawiam Was z gifem z powstawania haftu.



Jeśli jesteście ciekawe jakie bzy popełniły pozostałe uczestniczki zabawy, odwiedźcie Krzyżykowe Szaleństwo TUTAJ.

Bukiety z pralinek

Jutro Dzień Matki. Oczywiście nie może się on obyć bez słodkiego dodatku dla naszych Mam. Tym razem pokombinowała troszkę, pogrzebałam w czeluściach szafy i powstały takie dwa bukiety:


Gdybym dłużej nad nimi myślała to powstałyby dwa jednakowe, ale z racji mojego działania na ostatnią chwilę jednakowe są tylko pralinki...

Wykorzystałam:
  • pralinki,
  • kule styropianowe 12cm,
  • rurki po folii aluminiowej,
  • wstążki papierowe,
  • bibułę karbowaną,
  • sizal,
  • klej na gorąco.

Mam nadzieję, że bukiety choć trochę się spodobają naszym Mamom.

* * * * * * * * * * * * 

Ciągle po głowie chodził mi biały bukiet. Coś mi w nim nie pasowało, jakiś taki za blady wyszedł. Myślę, że w brązach lepiej się prezentuje. Co o tym myślicie?


wtorek, 23 maja 2017

Złoto-brązowe

Obiecałam, więc pokazuję. Dwadzieścia złoto-brązowych kulek...

Może kiedyś pokażę Wam jak nowi posiadacze kulek je wykorzystali...

poniedziałek, 22 maja 2017

Jak zaczynam tydzień?

Maj to jednak kulkowy miesiąc. Ledwie w piątek sprzątnęłam suszarkę i folię utytłaną w kleju a dziś znowu trafiły do pokoju.  Na suszarce zawisły...


Będzie 20 sztuk złoto-brązowych... Szybkie zamówienie = szybka realizacja! Na pewno pokażę Wam efekt końcowy - myślę, że wyjdą OK chociaż początkowo nie byłam przekona.

Staram się wyszyć majowe kwiatki, ale idzie pod górę. Po sobotnim wyszywaniu mam tylko tyle:


Zrezygnowałam w pierwotnego pomysłu, bo czasu zostało mi niewiele a i z tym hafcikiem jakoś mi nie idzie... Dość biadolenia! Biorę się do pracy.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie komentarze.

piątek, 19 maja 2017

Pamiątka ślubu Kasi i Jakuba

W końcu mogę Wam pokazać skończoną Pamiątkę ślubu. Wzór z "Igłą Malowane", Nr 3/2017, czyli świeżynka. 



Tło znowu wyszyłam półkrzyżykami jedną nitką. Podoba mi się efekt jaki uzyskałam. Poza tym nie zmieniłam nic względem wzoru. "Pomyliłam się" i datę wyszyłam mniejszą czcionką niż miałam zamiar, ale zostanie już tak, jak jest.

Mam nadzieję, że Kasi i Jakubowi spodoba się obrazek. 

Teraz pora wziąć się za wyzwaniowe bzy. Późno trochę, ale dzięki kulkom i pamiątce nie miałam kiedy się za nie wziąć... Od pisania krzyżyków nie przybędzie, więc znikam. 

Na koniec zostawiam Was z małym gifem z powstawania haftu...

Majowe szaleństwo kulkowe

Nie da się inaczej podsumować tego miesiąca. Lubię je robić i mam nadzieję, że dzięki chętnym na ich posiadanie osobom, nadal będę mogła spędzać czas na nawijaniu kordonka... 😉

Po różach i niebieskościach przyszedł czas na szarości i to w liczbie 40 sztuk każdy łańcuch...

Szarości z bielą i żółcią - przyznaję, że podoba mi się to połączenie.



Dwa odcienie szarości z bielą - połączenie klasyczne, które zawsze się sprawdza.


Czekają mnie jeszcze dwa sznury beżu z brązem, jeden beżu z czerwienią. Pojawią się także szare z turkusem i czerwienią... Już nie mogę się doczekać efektu końcowego.

Uciekam do pamiątki - walczę z konturami! Trzymajcie kciuki.

poniedziałek, 15 maja 2017

Świecące, bawełniane kulki po raz kolejny

Tydzień rozpoczynam świecącymi kulkami... Ulepione w ubiegłym tygodniu, ale świecą dopiero od dzisiaj...



Maja wybrała łańcuch 20. sztuk w trzech odcieniach niebieskiego i szarym. Mnie się podobają. Wyszyły iście chłopięce, ale sama bym nimi nie pogardziła...

Macie ochotę na Candy ze świecącymi kulkami?

czwartek, 11 maja 2017

Candy w Magicznej Kartce

Niezmiennie zachwycam się papierami Magicznej Kartki. Są jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i mają w sobie naprawdę wiele uroku.

Przygotowując się do stworzenia ślubnej kartki trafiłam ponownie na Magicznego bloga i znalazłam ogłoszenie o Candy. Ja na pewno ustawiam się w kolejce, a Wy?

Informacje o Candy!
Może mi się poszczęści i będę miała przyjemność stworzyć karteczkę z owych papierów?

środa, 10 maja 2017

Tak z doskoku

Tak bardzo na szybko, tak zupełnie z doskoku powstały świecące kulki w liczbie 20. w trzech odcieniach różu z dodatkiem beżu i bieli. 


Mam nadzieję, że małej Hani i jej rodzicom spodobają się moje kulki. Wyszły takie różowiutkie, słodziutkie... Prawie jak landrynki 😉

wtorek, 9 maja 2017

Ostatnie tchnienie Wielkanocy

Długi majowy weekend minął. Odpoczywaliśmy, zwiedzaliśmy i przyznaję, że rękodzielniczo nie działałam za wiele. Zdjęć robótkowo-postępowych nie będzie, ale udało mi się zrobić zdjęcie stroika wielkanocnego nr 2, który trafił do mojej mamy.

 Oba stroiki tak się spodobały naszym mamom, że jeszcze nie zostały schowane. Taki mój mały sukces...

Coś dla Was - krótki filmik z Władysławowa. Rzut oka na morze...

video

środa, 26 kwietnia 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie kwietnia

W związku z wyjazdem i dłuższą nieobecnością w blogowej sferze już dziś publikuję podsumowanie mojej kwietniowej walki z UFOkami. Do końca miesiąca na pewno nic nie powstanie, więc z czystym sumieniem mogę napisać, że w kwietniu powstała jedna kizia mizia z Kociego kalendarza: 


 Do ukończenia tego UFOka zostały jeszcze dwa koteczki - marcowy i kwietniowy. Mam nadzieję, że w maju uda mi się wyszyć choć jednego.

Słoneczniki prezentują się bardziej słonecznikowo. Przede wszystkim (chyba) w końcu udało mi się zrobić zdjęcia, na których kolory są bliższe rzeczywistym. Drugim powodem bardziej słonecznikowego wyglądu jest kolejna strona wzoru, którą dziś skończyłam.

Troszkę mnie zdopingowałyście komentarzami pod ostatnim UFOkowym postem - zobaczymy ile uda się zdziałać do Dnia Matki...

Podczas wyjazdu mam nadzieję postawić trochę krzyżyków w nowym hafcie - pisałam o nim wczoraj. Nie mogę doczekać się ogłoszenia przez Kasię tematu majowego wyzwania... 

wtorek, 25 kwietnia 2017

Między zabawami

Melduję, że Słoneczników nadal przybywa, ale nie tylko Ufoki i wyzwaniowe hafty zajmują mój czas. Hafciarskie dokonania nie są zbyt wielkie, bo po dwóch dniach mam tylko tyle:
Jakoś ostatnio nie mogę się skupić na jednej rzeczy. Właśnie dlatego postanowiłam w końcu ogarnąć mój terminarz na ten rok. Długo by wyjaśniać jak doszło do tego, że stracił granatową okładkę. Stanęło na tym, że wołał o pomstę...
Przed chwilą skończyłam przy nim dłubać i teraz wygląda tak:
A teraz oddalam się w celu bardziej niesprecyzowanym...