Obserwatorzy

sobota, 11 listopada 2017

Zupełnie inne bombki z juty

Dostępne bezpośrednio u mnie lub w Sklepie
 Powstały dopiero dzisiaj, ale za to w ramach relaksu a nie obowiązku... No dobrze, z poczucia obowiązku również, że relaksu było o wiele więcej.

Sznurek jutowy, więc to również zapowiadana stylistyka przaśna. Inne dodatki, więc i charakter troszkę inny. Które bardziej przypadły wam do gustu?

Dostępne bezpośrednio u mnie lub w Sklepie
Do ich wykonania potrzebne są:
  • kule styropianowe - średnica 6cm,
  • sznurek jutowy,
  • wstążka jutowa,
  • perełki i kwiatki w kolorze śmietanki/kremowym,
  • klej typu vicol,
  • klej na gorąco,
  • drucik florystyczny.
Mam nadzieję, że jutro już pokażę Wam moją SALową choineczkę z zabawy u Kasi.

czwartek, 9 listopada 2017

Bombki z juty

Widzę, że cotton ballsowe bombki nie bardzo przypadły Wam do gustu... 😉 Spróbuję inaczej podbić wasze serca, chociaż jesteście wymagające.

Wczoraj powstał komplet bombek w stylu przaśnym, czyli surowym, prostym, naturalnym (również zacofanym cywilizacyjnie)... Tę surowość starałam się przełamać złotymi ozdobami - w końcu miały być to bombki choinkowe a nie kulki powleczone jutą.

Bombki dostępne bezpośrednio u mnie lub w Sklepie
Do ich wykonania wykorzystałam:
  • kule styropianowe średnicy 6cm,
  • jutę naturalną - samodzielnie wybialana,
  • ozdoby w kolorze złotym,
  • szyszki modrzewia - samodzielnie malowane (kolor: smokey silver),
  • klej na gorąco.
Bombki dostepne bezpośrednio u mnie lub w Sklepie
 Dziś powstanie jeszcze jeden komplet w tej stylistyce, ale mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu pokażę Wam coś zupełnie innego.

Zapraszam Was do sklepu i na Stronę mojej firmy na FB. Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 6 listopada 2017

Kulki cotton balls po raz kolejny...

... i po raz kolejny w innej formie.

Dostępne bezpośrednio u mnie lub w Sklepie
 Tym razem jako bombki choinkowe. Komplet to 6 sztuk. Te na zdjęciu powyżej są wielkości około 6cm średnicy. Te niżej to kulki około 10cm średnicy.
Dostępne bezpośrednio u mnie lub w Sklepie
Myślę, że ładnie prezentują się na zielonej choince.
Do ich wykonania nie potrzeba wiele materiałów:
  • bawełniany kordonek,
  • klej typu vicol,
  • woda,
  • gumowa forma,
  • atłasowa wstążeczka,
  • ozdobne koraliki,
  • klej na gorąco.
Jakie są Wasze wrażenia? Podobają Wam się bawełniane bombki?

piątek, 27 października 2017

Cotton balls inaczej

W ramach klejenia bawełnianych kuleczek powstało dodatkowych kilkanaście białych. W trzech rozmiarach. Dziś zaprezentuję Wam co zrobiłam z trzech największych.

Można powiedzieć, że u mnie już królują Święta Bożego Narodzenia.

Możesz ją zakupić bezpośrednio u mnie lub na FB
Do wykonania potrzebne są:
  • bawełniane kulki,
  • metalowe podstawki,
  • brokatowe ozdoby
  • wstążka atłasowa,
  • klej na gorąco.
Możesz ją zakupić bezpośrednio u mnie lub na FB
Wielkość całości to ok 22 x 15cm. 

Możesz ją zakupić bezpośrednio u mnie lub na FB
Powstały trzy ozdobne bombki, które świetnie sprawdzą się jako pojedyncze ozdoby lub jako część większej świątecznej dekoracji. Ozdoby tej wielkości nie nadają się do powieszenia na choince.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat wykonania ozdobnych bombek, zachęcam Was do korzystania z formularza kontaktowego - działa, skutecznie wysyła do mnie maile.

Pozdrawiam serdecznie i obiecuję kolejny kulkowy post. Myślę, że krzyżyki też się pojawią.

piątek, 20 października 2017

Świecące kulki dla chłopca i dziewczynki

Oj... Nie pamiętam kiedy ostatnio igłę miałam w ręce, ale to jak najbardziej na własne życzenie. Zachciało mi się własnej działalności i to rękodzielniczej to mam! Nie, ja wcale nie narzekam, ja się tylko obawiam, że znudzicie się wpisami około rękodzielniczymi...

Ten wpis też będzie niekrzyżykowy, bo powstały mini kulki świecące w wersji dla chłopca...
Kulki dostępne bezpośrednio u mnie oraz w Sklepie
... i dla dziewczynki.
Kulki dostępne bezpośrednio u mnie lub w Sklepie

Ostatnio dużym powodzeniem cieszy się mniejsza "rozmiarówka" kulek. Przyznaję, są równie miłe dla oka co te większe.

poniedziałek, 16 października 2017

Świeczniki z kieliszkami - wersja zimowa z choinką

W ramach przygotowań do zimy (tak, już ją w kościach czuję) powstały świeczniki z kieliszków do wina. 
Dostępne w sklepie na Facebooku lub bezpośrednio u mnie
Do ich wykonania wykorzystałam:
  • kieliszki,
  • szklane świeczniki,
  • szyszki,
  • sztuczny śnieg,
  • mech,
  • tasiemki,
  • cyrkonie, perełki, półperełki,
  • klej na gorąco.
 Świeczniki wprowadzają przytulną atmosferę - szczególnie wieczorami (wiem, bo nie mogłam się powstrzymać przed przetestowaniem dekoracji). Idealnie nadają się do postawienia na stole - są smukłe i nie zajmują dużo miejsca (wysokość to 28cm).

Niedługo powstaną typowo świąteczne, ale wcześniej poromansuję jeszcze z jesienią.

piątek, 13 października 2017

Wianek jesienny - juta i szyszki

Tak zupełnie nieprzypadkowo powstał z tego, co miałam przypadkiem w domu.

W jesiennym klimacie na pewno ozdobi czyjeś drzwi, okno, stół? To zależy od nabywcy.


Spis materiałów jest dość krótki:
  • forma styropianowa,
  • juta i sznurek jutowy,
  • szyszki,
  • żołędzie,
  • susz kwiatowy - miechunka,
  • klej na gorąco.
Zrobienie takiego wianka nie zajmie Wam wiele czasu - jesteście zdolne i dobrze o tym wiem.  Jeśli macie ochotę, możecie go także kupić - zupełnie legalnie.

Jak go zakupić? Najprościej zrobić to za pomocą mojego sklepu na Facebooku - strona internetowa się tworzy lub zamówić go bezpośrednio u mnie - wyślij wiadomość za pomocą formularza.

środa, 11 października 2017

Kwiatowy rok - październikowy storczyk

Kasia w październiku wyznaczyła nam przepiękne wyzwanie. Bardzo lubię storczyki i niezmiennie urzekają mnie swoją formą i barwami. Jednak wzór, który od jakiegoś czasu za mną chodził okazał się za duży - nie dałabym rady wyszyć go w miesiąc.

Sięgnęłam więc po "Hafty Polskie", nr 12/2008 i wybrałam Tajemnicze storczyki. W odcieniach sepii, nie do końca spełniają moje pierwotne zamierzenia stworzenia wielobarwnego haftu, ale przypadły mi do gustu.



Po raz drugi wybrałam także aidę rustico. Pominęłam wyszywanie całego tła właśnie ze względu na materiał. Mam nadzieję, że Wam też przypadną do gustu moje październikowe kwiaty. 

 

poniedziałek, 9 października 2017

O wystawie...

Zgłoszenie do VII edycji Ogólnopolskiej Wystawy Haftu Krzyżykowego "Złota Igła 2017" w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi wysyłałam bez większych nadziei. Namówiłam do tego także moją przyjaciółkę Kasię, która haftem zaraziła się kilka lat temu i dzielnie stawia krzyżyki... Nasze prace zawisły w Muzeum, a nam bardzo dużo czasu zajęło wybranie się w owe miejsce, aby napawać się naszym sukcesem...

W końcu się udało! 19 sierpnia przestudiowałyśmy każdy wystawiony haft - nie będę opisywać naszych wrażeń i spostrzeżeń, bo mnóstwo już tego jest w sieci... Napiszę tylko, że były hafty piękne, cudowne i te ładne, dopracowane, przyjemne dla oka. Był też jeden koszmarek (nie licząc mojego), ale to chyba tak dla potwierdzenia reguły...

Nie mogło zabraknąć pamiątkowych zdjęć... Przy pawiu i deszczowym mieście...

Chyba obie w równym stopniu nie przepadamy za zdjęciami,na których mamy być uwiecznione...

Były też hafty, które spodobały się mojemu Małżowi (wilki i lisy - ciągnie łosia do lasu) i kotek, który jest uroczy i nas rozczulił...
Niestety, jak typowe zapominalskie baby i jeden nie mniej zapominalski mężczyzna... Nie mamy więcej zdjęć, bo trzy osoby przyniosły ze sobą trzy rozładowujące się telefony... 

Warto było jechać - troszkę się dowartościować i przede wszystkim popatrzeć na przepiękne haftowane obrazy. Gratuluję wszystkim, których prace miałam przyjemność oglądać.

sobota, 7 października 2017

Dekoracje z żywymi roślinkami

Przy okazji zakupów w jednym z marketów budowlanych w oko wpadły mi roślinki, z którymi jeszcze nie miałam do czynienia, więc... Musiały być moje!

Hebe, bo tak się nazywają, to rośliny, które można hodować w domu i w ogrodzie - w naszym klimacie dorastają do około 1m wysokości. W swoim naturalnym środowisku (Chile, Nowa Zelandia, Tasmania, Nowa Gwinea) osiągają nawet do 2m i liczą sobie około 100 gatunków. Lubią wilgoć, kwaśną ziemię i jasne stanowiska (nie otwarte słońce).

Moje wykorzystałam tak:
Materiały to:
  • 2 roślinki,
  • keramzyt,
  • ziemia o odczynie kwaśnym,
  • mech,
  • juta,
  • sznurek jutowy,
  • kawałki kory brzozy,
  • szyszki,
  • klej na gorąco.
 W planie mam inne dekoracje również oparte na żywych roślinach, ale na to potrzebuję jeszcze kilku wycieczek do marketów budowlanych lub innych.

wtorek, 3 października 2017

Jesienna dekoracja z kasztanów

Dekoracja powstała zupełnie spontanicznie - koleżanka K. ma się u nas pojawić na tzw. plotki. Pomyślałam więc, że fajnie byłoby postawić coś na ławie, bo bieżnik chociaż nadal bardzo mi się podoba, to jednak trochę "łysy". 

Kasztany i szyszki pojawiły się w naszym domu z zamysłem wykorzystania ich w inny sposób - na pewno zostaną spożytkowane wg pierwotnego pomysłu nieco później. Małe miseczki i świeczki od dawna goszczą w półkach i wiele wariantów / pomysłów już przetrwały, więc pewnie i ten przetrwają... No może poza świeczkami, które spłoną mam nadzieję ładnym płomieniem.

Mnie bardzo się podobają - niewielkie, ale swój urok mają...

piątek, 29 września 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie września

Dziś dopiero 29., ale z racji tego, że w weekendy nigdy nie mam czasu na wyszywanie, to z czystym sumieniem mogę napisać podsumowanie. W tym miesiącu na pewno już nic nie przybędzie na kanwie ze Słonecznikami.

W sierpniu miałam na UFOkowym koncie niewiele. Tylko tyle:


W tym miesiącu dowyszywałam "kilka" krzyżyków. Strona wzoru, którą męczę wygląda tak:


Dwa zdjęcia, bo miałam przerwę w dzierganiu UFOka w tym miesiącu... Wróciłam do Słoneczników i powstał kawałek innego kwiatu. Do ukończenia tej strony zostało jeszcze trochę. Mam nadzieję, że niedługo się z tymi pozostałościami uporam.

czwartek, 28 września 2017

Kwiatowy rok - wrześniowy słonecznik

Od ponad tygodnia mam wyszyte Słoneczniki z arabeską bez arabeski, które miałam opublikować w ramach Kwiatowego roku 2.


Słoneczniki powstały na Rustico Aidzie 18ct. Wyszywałam 2. nitkami rozdzielonej muliny. Od początku nie miałam zamiaru wyszywać wzorków wokół bukietu. Wzór pojawił się w "Igłą Malowane", Nr 6/2012, poza wzorem zaproponowano dwa warianty wykorzystania haftu - jako typowy obraz oraz jako poduszkę. Zdecydowanie spodobała mi się wersja poduszkowa bez arabeski i taka powstała, choć nie wiem jak wykorzystam wyszywankę.


Mam nadzieję, że Kasia "zaliczy mi" wrześniowe kwiatuszki... Czekam na październikowe wyzwaniowe kwiatuszki. Niedługo pokażę także kilka krzyżyków, które dodałam do UFOkowych słoneczników.

Od dawna zastanawiałam się co wyszyję na kanwie rustico - to moje pierwsze spotkanie z tym materiałem. Nic mi do niej nie pasowało. W końcu spasowały słoneczniki... Mam nadzieję, że się nie pomyliłam.

sobota, 16 września 2017

Candy w Krzyżykowym Szaleństwie

Kasia z Krzyżykowego Szaleństwa będzie obchodziła 4 rocznicę powstania bloga. Z tej okazji zaprasza na Candy - ja się skusiłam a Wy?

Link do zabawy

środa, 13 września 2017

Butelkowa Zosia Samosia

Pamiętacie butelki dekoracyjne, które popełniłam kiedyś dla Mamy i Teściowej?

Dziś na życzenie Tej Drugiej zrobiłam kolejną sznurkową, dekoracyjną butelkę.


W piątek dołączy ona do pozostałych. Jak wyglądały? A właśnie tak:


Myślę, że będzie pasowała. Teściowa sama wygrzebała ją w moich zbiorach, więc nie ma wyjścia - musi się podobać 😉

Beżowo-malinowe maleństwa

Ten tydzień zdecydowanie nie należy do serii robótkowych, ale udało mi się coś zdziałać...


Beżowo-malinowe maleństwa (mniejsze niż zwykle) w liczbie 20 sztuk. Powędrują do bliskiej mi osoby, która przez ostatni rok jak najbardziej zasłużyła na taki podarek. Droga K... dziękuję Ci z całego serca za to, że byłaś i jesteś! Mam nadzieję, że światełka uprzyjemnią Ci czas i wprowadzą w dobry nastrój.

wtorek, 5 września 2017

Dzbanki z owocami

Przyznaję, że pierwszy dzbanek powstał z zamysłem wykonania wrześniowego wyzwania w ramach zabawy u Kasi - we wrześniu królują słoneczniki.

Potem pomyślałam, że fajnie by było mieć oba proponowane przez "Twórcze Inspiracje" (Nr 1/2013) dzbanuszków. Wyszyłam, więc oba...


Wczoraj skończyłam kontury i postanowiłam w ramach zabawy wyszyć inne słoneczniki... Mam nadzieję, że mi się uda. Chociaż ten z dzbanuszkiem i winogronem pozostaje jako deska ratunkowa.

Haftowało się bardzo przyjemnie. Kontry wbrew pozorom też szybko powstały.


piątek, 1 września 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie sierpnia

Nie mam spektakularnych doniesień z frontu UFOkowego.

Dopiero kilka ostatnich dni mogłam poświęcić na stawianie krzyżyków.

Pomimo małych postępów, cieszę się, że wróciłam do tego UFOka. 

Słoneczniki nie opuszczą mnie tak szybko we wrześniu, bo Kasia zaproponowała te kwiaty w swojej zabawie wyzwaniowej. Musi powstać zupełnie nowy haft, ale ten zapewne też wzbogaci się o kolejne krzyżyki.

środa, 30 sierpnia 2017

Zabawa blogowa "20"

Jasiowa Mama zaproponowała nam, blogerkom zabawę polegającą na opowiedzeniu o sobie 20 faktów. Termin zabawy upływa jutro, jest zupełnie dowolna, nie ma pytań, na które trzeba odpowiedzieć. Piszesz co chcesz...

20 faktów o mnie...

1. Dziś z Małżem mamy skórzaną rocznicę ślubu. 

2. Mieszkam ze znanym Smokiem nad Wisłą, opiekuję się jednym czworonożnym szczekaczem i kocham jednego inteligentnego Łosia - jak sam mawia o sobie mój Małż.

3. Uwielbiam czytać książki - szczególnie kryminały i sensacje.

4. Podróże po Polsce to dla mnie dobry sposób na urlop - szczególnie miejsca z zamkami (nieważne w jakiej formie). 

5. Dobry film to dobry sposób na wieczór - szczególnie z mężem, ale może być szersze grono kinomaniaków.

6. Śmieję się oglądając horrory.
7. Pokochałam krzyżyki wiele lat temu, teraz rękodzieło to sposób na życie.

8. Planuję i piszę z nadzieją, że rękodzieło stanie się czymś więcej niż hobby.

9. Bardzo lubię gotować.

10. Lubię i robię przetwory na zimę - nadwyżki słoików rozdaję znajomym i rodzinie.

11. Rodzina mówi na mnie "Mendelejew", bo wszelkie owoce, które nie staną się dżemem lub sokiem przekształcam w nalewki.

12. Z wykształcenia jestem nauczycielem języka polskiego.

13. Moją muzyczna miłością jest Dżem, ale w ogóle słucham starego, dobrego rocka.

14. Kocham kwiaty - mam ich mnóstwo w domu, ale oczywiście znajdzie się miejsce dla kolejnych.

15. Nie lubię bananów i kiwi.

16. Wyszywając lub zajmując się rękodziełem oglądam filmy i seriale.

17. W domu nie posiadam telewizora i dobrze mi z tym.

18. Najlepiej czuję się na łonie natury.

19. Mam fioła na punkcie kolczyków i bransoletek.

20. Najlepiej odprężam się, kiedy mój Małż gra na gitarze.

Może któraś z Was też skusi się na zabawę u Jasiowej Mamy?

piątek, 18 sierpnia 2017

Red Birds & Berries - Eurasian Bullfinch and Rowan

Z początkiem lipca przerzuciłam się z niebieskich na czerwone ptaszyny... Skończyłam z wielkimi bólami dopiero dzisiaj - wolne moce przerobowe uległy znacznemu skurczeniu przez mnożące się papiery, więc bardzo się cieszę, że się udało.

Przedstawiam Wam Gila Zwyczajnego i Jarzębinę
Tym oto gilem zaczęłam cykl czerwonych ptaszków... Nie mam pojęcia, kiedy wyszyję następne, ale może się uda w jakimś niezbyt odległym czasie...


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Kwiatowy rok - sierpniowa margaretka

Kolejny malutki hafcik... Na większy nie pozwalają zajęcia ze zwanej przeze mnie "papierologii stosowanej"...

W tym miesiącu królują margaretki:


Wzór znajdziecie w "Igłą Malowane", Nr 4/2012 - w kolekcji znajdują się jeszcze dwa: Mak i Biały tulipan. Wzory opracowane zostały do haftu koralikowego, ale oczywiście znajduje się tam także opracowanie legenda do wyszywania muliną. 

Myślę, że kwiatuszki wyszyte muliną nic nie tracą ze swego uroku. Oczywiście musiałam troszkę zmienić ostateczny wygląd haftu - wyszyłam tylko najciemniejszy kolor tła i użyłam do tego 1 nitki rozdzielonej muliny.

Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się postawić choć kilka krzyżyków w jakimś UFOku...

wtorek, 25 lipca 2017

Mini bawełniane kuleczki

Tym razem przyszło mi robić świecące kulki w wersji minimalistycznej. Dwa kolory - biały i turkusowy, małe kuleczki - ok 6cm średnicy, krótki łańcuch lampek - 10 sztuk.



Są to dwa łańcuchy - stąd też dwie sesje fotograficzne. Nie wątpię, że Kasia zrobi o wiele ładniejsze zdjęcia.

piątek, 21 lipca 2017

Lewitujące / latające filiżanki

Moje pierwsze i szczerze przyznam, że bardzo mi się spodobała ta forma. Lewitujące/latające filiżanki (flying cups) zrobiłam w odsłonie letniej - bardzo wakacyjnej...

 
Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • sizal żółty i niebieski,
  • muszelki,
  • perełki,
  • klej na gorąco.
 Oraz bożonarodzeniowej


Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • mech,
  • bombki czerwone i srebrne,
  • szyszki,
  • klej na gorąco.
To na pewno nie ostatnie takie dekoracje. Bardzo cieszę się, że w końcu zmotywowałam się do wykonania tych dekoracji.


Kwiatowy rok - lipcowy mak

W tym miesiącu szybki, malutki i przyjemny hafcik. Maczki z "Igłą Malowane", Nr 10/2014.


Powstanie z nich karteczka z okazji imienin lub urodzin. Zapewne pojawi się tutaj kiedyś.

W planach miałam Maki na wietrze. Zaczęłam je nawet wyzywać, ale zmiany w moim życiu wymagają zaangażowania i czasu, więc utknęłam z wyszywaniem. Za to pojawił się malutki, czerwoniutki hafcik...

czwartek, 29 czerwca 2017

Łapacz snów - dream catcher

Mój pierwszy łapacz snów.


Materiały na niego miałam od dawna, ale podchodziłam jak pies do jeża. w końcu się przemogłam i skonstruowałam coś takiego.  (Zdjęcia robione z lampą błyskową i bez niej - nie mogłam się zdecydować, które lepiej wyglądają.)


Wykorzystałam:
  • drewniane obręcze,
  • wełnę w kolorze kości słoniowej,
  • drewniane koraliki w trzech wielkościach,
  • ptasie pióra,
  • rzemień naturalny,
  • klej na gorąco.
Te prawdziwe łapacze snów mają swoje początki w kulturze indiańskiej. Teraz to popularna ozdoba o charakterze etnicznym. Były wieszane nad łóżkiem lub w wejściu. Według wierzeń gesta sieć miała przechwytywać złe sny i nocne mary, aby zginęły wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca.

Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wypleść odpowiednio gęstą sieć - w końcu trening czyni mistrza. Nie bawiłam się także w barwienie koralików. Chciałam zrobić taki bardzo naturalny / eko łapacz. Ostatnio mam "fazę" na to, co z naturą związane.

środa, 28 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Mountain Bluebird and Blackcurrant

To już trzeci i ostatni wpis z serii Blue Birds & Berries. W ekspresowym - w porównaniu do poprzednich, powstał Mountain Bluebird and Blackcurrant, czyli błękitnik górski i czarna porzeczka.


Ten ptaszek podobał mi się najmniej, ale czułabym niedosyt gdybym go nie wyszyła.

Tradycyjny gif z powstawania haftu:


A tak wyglądają moje haftowane ptaszki w porównaniu z tymi prawdziwymi...


Podobne choć troszkę?

Nie pozostaje mi nic innego jak wyszywanie trzech czerwonych ptaszorków. Myślę, że będą ładnie wyglądać powieszone w jednym miejscu.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie czerwca

W tym miesiącu na pewno nie przybędzie żaden UFOkowy krzyżyk, więc chyba mogę napisać podsumowanie czerwca.

Przybyła kolejna strona wzoru - już szósta. 

Pozostały jeszcze dwie pełne strony i dwie połówki.

Przyznam się Wam, że ciężko mi się zabrać do rozpoczęci wyszywania każdej nowej strony, ale jak już zacznę to jakoś idzie.

W moim życiu planuję zmiany, może będzie mnie tutaj mniej, ale w końcu wróci wszystko do "normy".

środa, 21 czerwca 2017

UFOkowo i kulkowo

Po skończonej niebieskiej ptaszynie sięgnęłam po UFOkowe Słoneczniki. Dziubię sobie od wczoraj. Zdjęcia są dwa - z wczoraj i sprzed chwili. 
Do końca miesiąca krzyżyków na pewno jeszcze przybędzie.

Obiecałam kiedyś, że pokażę Wam jak posiadacze kulek mojego wyrobu je wykorzystują. Zdjęcia są różnej jakości - takie dostaję i nie zawsze da się coś poprawić.




Mnie szczególnie do gustu przypadły ostatnie zdjęcia od Pani Bożeny. Chyba nawet zdołały mnie zainspirować... 

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa pod ostatnimi postami. Cieszę się, że i Wam podobają się moje ptaszyny. Zdradzę Wam, że wczoraj wieczorem, ot tak po prostu sięgnęłam po trzeci wzór. Chwilowo nie ma za wiele, ale mam nadzieję, że niedługo zakończę serię niebieskości, abym mogła wziąć się za czerwienie.

Choć nie zawsze piszę u Was to regularnie odwiedzam Wasze blogi. Miło jest patrzeć na Wasze dzieła. Pozdrawiam serdecznie!