Obserwatorzy

sobota, 16 września 2017

Candy w Krzyżykowym Szaleństwie

Kasia z Krzyżykowego Szaleństwa będzie obchodziła 4 rocznicę powstania bloga. Z tej okazji zaprasza na Candy - ja się skusiłam a Wy?

Link do zabawy

środa, 13 września 2017

Butelkowa Zosia Samosia

Pamiętacie butelki dekoracyjne, które popełniłam kiedyś dla Mamy i Teściowej?

Dziś na życzenie Tej Drugiej zrobiłam kolejną sznurkową, dekoracyjną butelkę.


W piątek dołączy ona do pozostałych. Jak wyglądały? A właśnie tak:


Myślę, że będzie pasowała. Teściowa sama wygrzebała ją w moich zbiorach, więc nie ma wyjścia - musi się podobać 😉

Beżowo-malinowe maleństwa

Ten tydzień zdecydowanie nie należy do serii robótkowych, ale udało mi się coś zdziałać...


Beżowo-malinowe maleństwa (mniejsze niż zwykle) w liczbie 20 sztuk. Powędrują do bliskiej mi osoby, która przez ostatni rok jak najbardziej zasłużyła na taki podarek. Droga K... dziękuję Ci z całego serca za to, że byłaś i jesteś! Mam nadzieję, że światełka uprzyjemnią Ci czas i wprowadzą w dobry nastrój.

wtorek, 5 września 2017

Dzbanki z owocami

Przyznaję, że pierwszy dzbanek powstał z zamysłem wykonania wrześniowego wyzwania w ramach zabawy u Kasi - we wrześniu królują słoneczniki.

Potem pomyślałam, że fajnie by było mieć oba proponowane przez "Twórcze Inspiracje" (Nr 1/2013) dzbanuszków. Wyszyłam, więc oba...


Wczoraj skończyłam kontury i postanowiłam w ramach zabawy wyszyć inne słoneczniki... Mam nadzieję, że mi się uda. Chociaż ten z dzbanuszkiem i winogronem pozostaje jako deska ratunkowa.

Haftowało się bardzo przyjemnie. Kontry wbrew pozorom też szybko powstały.


piątek, 1 września 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie sierpnia

Nie mam spektakularnych doniesień z frontu UFOkowego.

Dopiero kilka ostatnich dni mogłam poświęcić na stawianie krzyżyków.

Pomimo małych postępów, cieszę się, że wróciłam do tego UFOka. 

Słoneczniki nie opuszczą mnie tak szybko we wrześniu, bo Kasia zaproponowała te kwiaty w swojej zabawie wyzwaniowej. Musi powstać zupełnie nowy haft, ale ten zapewne też wzbogaci się o kolejne krzyżyki.

środa, 30 sierpnia 2017

Zabawa blogowa "20"

Jasiowa Mama zaproponowała nam, blogerkom zabawę polegającą na opowiedzeniu o sobie 20 faktów. Termin zabawy upływa jutro, jest zupełnie dowolna, nie ma pytań, na które trzeba odpowiedzieć. Piszesz co chcesz...

20 faktów o mnie...

1. Dziś z Małżem mamy skórzaną rocznicę ślubu. 

2. Mieszkam ze znanym Smokiem nad Wisłą, opiekuję się jednym czworonożnym szczekaczem i kocham jednego inteligentnego Łosia - jak sam mawia o sobie mój Małż.

3. Uwielbiam czytać książki - szczególnie kryminały i sensacje.

4. Podróże po Polsce to dla mnie dobry sposób na urlop - szczególnie miejsca z zamkami (nieważne w jakiej formie). 

5. Dobry film to dobry sposób na wieczór - szczególnie z mężem, ale może być szersze grono kinomaniaków.

6. Śmieję się oglądając horrory.
7. Pokochałam krzyżyki wiele lat temu, teraz rękodzieło to sposób na życie.

8. Planuję i piszę z nadzieją, że rękodzieło stanie się czymś więcej niż hobby.

9. Bardzo lubię gotować.

10. Lubię i robię przetwory na zimę - nadwyżki słoików rozdaję znajomym i rodzinie.

11. Rodzina mówi na mnie "Mendelejew", bo wszelkie owoce, które nie staną się dżemem lub sokiem przekształcam w nalewki.

12. Z wykształcenia jestem nauczycielem języka polskiego.

13. Moją muzyczna miłością jest Dżem, ale w ogóle słucham starego, dobrego rocka.

14. Kocham kwiaty - mam ich mnóstwo w domu, ale oczywiście znajdzie się miejsce dla kolejnych.

15. Nie lubię bananów i kiwi.

16. Wyszywając lub zajmując się rękodziełem oglądam filmy i seriale.

17. W domu nie posiadam telewizora i dobrze mi z tym.

18. Najlepiej czuję się na łonie natury.

19. Mam fioła na punkcie kolczyków i bransoletek.

20. Najlepiej odprężam się, kiedy mój Małż gra na gitarze.

Może któraś z Was też skusi się na zabawę u Jasiowej Mamy?

piątek, 18 sierpnia 2017

Red Birds & Berries - Eurasian Bullfinch and Rowan

Z początkiem lipca przerzuciłam się z niebieskich na czerwone ptaszyny... Skończyłam z wielkimi bólami dopiero dzisiaj - wolne moce przerobowe uległy znacznemu skurczeniu przez mnożące się papiery, więc bardzo się cieszę, że się udało.

Przedstawiam Wam Gila Zwyczajnego i Jarzębinę
Tym oto gilem zaczęłam cykl czerwonych ptaszków... Nie mam pojęcia, kiedy wyszyję następne, ale może się uda w jakimś niezbyt odległym czasie...


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Kwiatowy rok - sierpniowa margaretka

Kolejny malutki hafcik... Na większy nie pozwalają zajęcia ze zwanej przeze mnie "papierologii stosowanej"...

W tym miesiącu królują margaretki:


Wzór znajdziecie w "Igłą Malowane", Nr 4/2012 - w kolekcji znajdują się jeszcze dwa: Mak i Biały tulipan. Wzory opracowane zostały do haftu koralikowego, ale oczywiście znajduje się tam także opracowanie legenda do wyszywania muliną. 

Myślę, że kwiatuszki wyszyte muliną nic nie tracą ze swego uroku. Oczywiście musiałam troszkę zmienić ostateczny wygląd haftu - wyszyłam tylko najciemniejszy kolor tła i użyłam do tego 1 nitki rozdzielonej muliny.

Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się postawić choć kilka krzyżyków w jakimś UFOku...

wtorek, 25 lipca 2017

Mini bawełniane kuleczki

Tym razem przyszło mi robić świecące kulki w wersji minimalistycznej. Dwa kolory - biały i turkusowy, małe kuleczki - ok 6cm średnicy, krótki łańcuch lampek - 10 sztuk.



Są to dwa łańcuchy - stąd też dwie sesje fotograficzne. Nie wątpię, że Kasia zrobi o wiele ładniejsze zdjęcia.

piątek, 21 lipca 2017

Lewitujące / latające filiżanki

Moje pierwsze i szczerze przyznam, że bardzo mi się spodobała ta forma. Lewitujące/latające filiżanki (flying cups) zrobiłam w odsłonie letniej - bardzo wakacyjnej...

 
Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • sizal żółty i niebieski,
  • muszelki,
  • perełki,
  • klej na gorąco.
 Oraz bożonarodzeniowej


Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • mech,
  • bombki czerwone i srebrne,
  • szyszki,
  • klej na gorąco.
To na pewno nie ostatnie takie dekoracje. Bardzo cieszę się, że w końcu zmotywowałam się do wykonania tych dekoracji.


Kwiatowy rok - lipcowy mak

W tym miesiącu szybki, malutki i przyjemny hafcik. Maczki z "Igłą Malowane", Nr 10/2014.


Powstanie z nich karteczka z okazji imienin lub urodzin. Zapewne pojawi się tutaj kiedyś.

W planach miałam Maki na wietrze. Zaczęłam je nawet wyzywać, ale zmiany w moim życiu wymagają zaangażowania i czasu, więc utknęłam z wyszywaniem. Za to pojawił się malutki, czerwoniutki hafcik...

czwartek, 29 czerwca 2017

Łapacz snów - dream catcher

Mój pierwszy łapacz snów.


Materiały na niego miałam od dawna, ale podchodziłam jak pies do jeża. w końcu się przemogłam i skonstruowałam coś takiego.  (Zdjęcia robione z lampą błyskową i bez niej - nie mogłam się zdecydować, które lepiej wyglądają.)


Wykorzystałam:
  • drewniane obręcze,
  • wełnę w kolorze kości słoniowej,
  • drewniane koraliki w trzech wielkościach,
  • ptasie pióra,
  • rzemień naturalny,
  • klej na gorąco.
Te prawdziwe łapacze snów mają swoje początki w kulturze indiańskiej. Teraz to popularna ozdoba o charakterze etnicznym. Były wieszane nad łóżkiem lub w wejściu. Według wierzeń gesta sieć miała przechwytywać złe sny i nocne mary, aby zginęły wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca.

Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wypleść odpowiednio gęstą sieć - w końcu trening czyni mistrza. Nie bawiłam się także w barwienie koralików. Chciałam zrobić taki bardzo naturalny / eko łapacz. Ostatnio mam "fazę" na to, co z naturą związane.

środa, 28 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Mountain Bluebird and Blackcurrant

To już trzeci i ostatni wpis z serii Blue Birds & Berries. W ekspresowym - w porównaniu do poprzednich, powstał Mountain Bluebird and Blackcurrant, czyli błękitnik górski i czarna porzeczka.


Ten ptaszek podobał mi się najmniej, ale czułabym niedosyt gdybym go nie wyszyła.

Tradycyjny gif z powstawania haftu:


A tak wyglądają moje haftowane ptaszki w porównaniu z tymi prawdziwymi...


Podobne choć troszkę?

Nie pozostaje mi nic innego jak wyszywanie trzech czerwonych ptaszorków. Myślę, że będą ładnie wyglądać powieszone w jednym miejscu.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie czerwca

W tym miesiącu na pewno nie przybędzie żaden UFOkowy krzyżyk, więc chyba mogę napisać podsumowanie czerwca.

Przybyła kolejna strona wzoru - już szósta. 

Pozostały jeszcze dwie pełne strony i dwie połówki.

Przyznam się Wam, że ciężko mi się zabrać do rozpoczęci wyszywania każdej nowej strony, ale jak już zacznę to jakoś idzie.

W moim życiu planuję zmiany, może będzie mnie tutaj mniej, ale w końcu wróci wszystko do "normy".

środa, 21 czerwca 2017

UFOkowo i kulkowo

Po skończonej niebieskiej ptaszynie sięgnęłam po UFOkowe Słoneczniki. Dziubię sobie od wczoraj. Zdjęcia są dwa - z wczoraj i sprzed chwili. 
Do końca miesiąca krzyżyków na pewno jeszcze przybędzie.

Obiecałam kiedyś, że pokażę Wam jak posiadacze kulek mojego wyrobu je wykorzystują. Zdjęcia są różnej jakości - takie dostaję i nie zawsze da się coś poprawić.




Mnie szczególnie do gustu przypadły ostatnie zdjęcia od Pani Bożeny. Chyba nawet zdołały mnie zainspirować... 

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa pod ostatnimi postami. Cieszę się, że i Wam podobają się moje ptaszyny. Zdradzę Wam, że wczoraj wieczorem, ot tak po prostu sięgnęłam po trzeci wzór. Chwilowo nie ma za wiele, ale mam nadzieję, że niedługo zakończę serię niebieskości, abym mogła wziąć się za czerwienie.

Choć nie zawsze piszę u Was to regularnie odwiedzam Wasze blogi. Miło jest patrzeć na Wasze dzieła. Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 20 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Azure Tit and Blueberries

Drugi z trzech niebieskich ptaszków to Sikorka lazurowa i jagody. Ptaszek naprawdę mi się podoba. Chyba kolejny interesuje mnie najmniej, ale tryptyk nie może obejść się bez trzeciego elementu.

Sikorka wygląda tak:


Przyznam, że bardzo podoba mi się dobór kolorów w owych ptaszynach. Lubię też połączenie haftu krzyżykowego z blackworkiem, ale tym razem tło mnie wykończyło. W czterech miejscach wypruwałam mniejsze lub większe fragmenty. Myślałam, że skończę wczoraj, ale po ostatnim razie ręce mi opadły (przez przypadek przecięłam jedną z czarnych nitek). 

Koniec nastąpił dzisiaj i jestem bardzo z siebie zadowolona.


wtorek, 13 czerwca 2017

Kwiatowy rok - czerwcowy goździk

Powiem szczerze, że nie było mi łatwo z tematem na czerwiec. Goździki... Przeszukałam gazetki - goździków brak, przeszperałam pliki z wzorami - goździków brak! Wyruszyłam w czeluści internetu - znalazłam piękne wzory, ale zdecydowanie za duże, abym mogła skończyć do 25. czerwca. Ostatnią deską ratunku była strona sklepu Coricamo i tam znalazłam ładny, nieduży (80 x 124) wzór w niewygórowanej cenie. 

Powstały, wiec czerwcowe goździki.


Wzór proponuje ciemnozielone tło w dwóch odcieniach. Zaczęłam je wyszywać i zupełnie mi się nie podobało. Pozbyłam się zieleni i postawiłam na zdecydowanie jaśniejsze (Ariadna 1791). Tym razem zdecydowałam się również na wyszycie tylko części tła - powstało tylko to, które pierwotnie miało być ciemnozielone, drugi kolor sobie darowałam.

Nie przeczę, eksperymentuję. 

 
Wyzwanie czerwcowe zaliczone!

środa, 7 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Blue Jay and Mistletoe

Tak mnie jakoś wzięło na wyszywanie czegoś małego poza zabawami. Ptaszorki z serii Blue Birds & Berries oraz Red Birds & Berries znalazłam już w ubiegłym roku, ale jakoś nigdy nie było czasu. Do ich wyszycia zmobilizowałam się w czwartek, kiedy potrzebowałam weekendowego haftu. Zapewne, gdyby Kasia z Krzyżykowego szaleństwa podała wcześniej temat wyzwania, to ptaszorki zostałyby nadal w sferze planów.


Modrosójkę błękitną i jemiołę wyszyłam na szarej Aidzie Tajlur 16ct. Teraz muszę kupić więcej owej kanwy, bo do końca projektu zostało jeszcze pięć ptaszków. Dwa niebieskie i trzy czerwone. Już nie mogę doczekać się kolejnego przestoju hafciarskiego.

Tradycyjny gif:


Teraz zabieram się do wyzwaniowych goździków - znalazłam piękny wzór, ale niestety jest zdecydowanie za duży, abym wyszyła go do 25. czerwca.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze.

środa, 31 maja 2017

UFOkowy rok 2 - podsumownie maja

Po wyszyciu marcowego kociaka...


...myślałam, że mi się nie uda, ale jednak... Dałam radę wyszyć ostatniego - kwietniowego kota.
Rudy, skryty pod parasolką w ładnych kolorach, miny szczęśliwej nie ma. W przeciwieństwie do mnie. Z czego się tak cieszę? Kończąc deszczowego kocurka skończyłam cały Koci kalendarz, czyli mogę cieszyć się drugim ukończonym w tym roku UFOkiem!

Wszystkie prezentują się tak:

Na koniec jeszcze mała animacja z 12. kociakami.

poniedziałek, 29 maja 2017

UFOkowy rok 2 - Koci kalendarz 4/5

Ekspresowy UFOkowy wpis... Tym razem wyłonił się 4. w tym roku kociak z Kociego kalendarza. 


Marcowy kociaczek - szkoda, że ja nie posiadam takiego pupila.

piątek, 26 maja 2017

Dekoracje z butelek

Obie moje mamy, czyli Mama właściwa i Teściowa utyskiwały, że stroiki ze sznurkowych jajek wypadało już sprzątnąć, (i tu cytat) a "tak bardzo się podobały". Postanowiłam więc, że czas najwyższy przetestować kolejny pomysł. Mozolnie gromadziłam wszelkie szklane butelki, czyli wg mojej rodziny (tutaj kolejny cytat) "śmieci i tyle". Poczekałam chwilkę na okazję... i ta się pojawiła. Na potrzeby Dnia Matki - nie mogłam poprzestać na samych słodkich bukietach, powstały dwie dekoracje butelkowe. Zbliżone, ale nie mogły być jednakowe.

Pięć butelek na komodę.

Mogłam pozwolić sobie na większą ilość i wysokość butelek. Myślę, że mama znajdzie przynajmniej kilka wariantów ustawienia wspomnianych.

Teściowa posiada meblościankę z wnękami na dekoracje i szkliwo, dlatego z racji ograniczonego miejsca musiałam pamiętać o dość niskich egzemplarzach i ich mniejszej liczbie. Jak zorganizuję jeszcze jakieś niskie dwie buteleczki to na pewno też do niej trafią.

Jak widać na zdjęciach można używać ich również jako wazoników na kwiaty żywe i sztuczne*- raczej pojedyncze z racji wąskich szyjek butelek. Świetnie sprawdzą się także jako świeczniki do długich świec - na pewno nie zajmą na stole za wiele miejsca.

Wykorzystałam:
  • szklane butelki,
  • lakier w spray'u,
  • sznurek jutowy,
  • koronkę bawełnianą w kolorze ecru,
  • aplikacje drewniane - kwiatuszki,
  • klej na gorąco.

Lubię, kiedy powstaje coś z niczego. Upcycling w najlepszej postaci.

Mam nadzieję, że Wam też spodoba się moja propozycja. Wcale nie musimy pozbywać się szklanych butelek po napojach wszelkich.

* Osobiście nie lubię sztucznych kwiatów, jako bukietów...

czwartek, 25 maja 2017

Kwiatowy rok - majowy bez

Myślałam, że nie zdążę wyszyć majowego bzu. W planach miałam wzór z ostatniego "Igłą Malowane", ale zakulkowałam się w tym miesiącu na całego i hafty poszły w odstawkę. 

Sięgnęłam, więc po Kwiat bzu z "Haftów Polskich", Nr 2/2011. Haft nie bardzo w moim stylu, ale nawet mi się spodobał. Rozmiar wyszywanki to 106 x 150 krzyżyków i trafiła na kanwę DMC 18ct w kolorze ecru.


Podczas haftowania zauważyłam, że popełniłam błąd - duży błąd, ale nie miałam czasu, aby go naprawiać. Może kiedyś jeszcze będę miała okazję wyszyć ten wzór, to wtedy zrobię to jak należy.

Tradycyjnie zostawiam Was z gifem z powstawania haftu.



Jeśli jesteście ciekawe jakie bzy popełniły pozostałe uczestniczki zabawy, odwiedźcie Krzyżykowe Szaleństwo TUTAJ.

Bukiety z pralinek

Jutro Dzień Matki. Oczywiście nie może się on obyć bez słodkiego dodatku dla naszych Mam. Tym razem pokombinowała troszkę, pogrzebałam w czeluściach szafy i powstały takie dwa bukiety:


Gdybym dłużej nad nimi myślała to powstałyby dwa jednakowe, ale z racji mojego działania na ostatnią chwilę jednakowe są tylko pralinki...

Wykorzystałam:
  • pralinki,
  • kule styropianowe 12cm,
  • rurki po folii aluminiowej,
  • wstążki papierowe,
  • bibułę karbowaną,
  • sizal,
  • klej na gorąco.

Mam nadzieję, że bukiety choć trochę się spodobają naszym Mamom.

* * * * * * * * * * * * 

Ciągle po głowie chodził mi biały bukiet. Coś mi w nim nie pasowało, jakiś taki za blady wyszedł. Myślę, że w brązach lepiej się prezentuje. Co o tym myślicie?


wtorek, 23 maja 2017

Złoto-brązowe

Obiecałam, więc pokazuję. Dwadzieścia złoto-brązowych kulek...

Może kiedyś pokażę Wam jak nowi posiadacze kulek je wykorzystali...

poniedziałek, 22 maja 2017

Jak zaczynam tydzień?

Maj to jednak kulkowy miesiąc. Ledwie w piątek sprzątnęłam suszarkę i folię utytłaną w kleju a dziś znowu trafiły do pokoju.  Na suszarce zawisły...


Będzie 20 sztuk złoto-brązowych... Szybkie zamówienie = szybka realizacja! Na pewno pokażę Wam efekt końcowy - myślę, że wyjdą OK chociaż początkowo nie byłam przekona.

Staram się wyszyć majowe kwiatki, ale idzie pod górę. Po sobotnim wyszywaniu mam tylko tyle:


Zrezygnowałam w pierwotnego pomysłu, bo czasu zostało mi niewiele a i z tym hafcikiem jakoś mi nie idzie... Dość biadolenia! Biorę się do pracy.

Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za wszystkie komentarze.

piątek, 19 maja 2017

Pamiątka ślubu Kasi i Jakuba

W końcu mogę Wam pokazać skończoną Pamiątkę ślubu. Wzór z "Igłą Malowane", Nr 3/2017, czyli świeżynka. 



Tło znowu wyszyłam półkrzyżykami jedną nitką. Podoba mi się efekt jaki uzyskałam. Poza tym nie zmieniłam nic względem wzoru. "Pomyliłam się" i datę wyszyłam mniejszą czcionką niż miałam zamiar, ale zostanie już tak, jak jest.

Mam nadzieję, że Kasi i Jakubowi spodoba się obrazek. 

Teraz pora wziąć się za wyzwaniowe bzy. Późno trochę, ale dzięki kulkom i pamiątce nie miałam kiedy się za nie wziąć... Od pisania krzyżyków nie przybędzie, więc znikam. 

Na koniec zostawiam Was z małym gifem z powstawania haftu...