Obserwatorzy

piątek, 18 sierpnia 2017

Red Birds & Berries - Eurasian Bullfinch and Rowan

Z początkiem lipca przerzuciłam się z niebieskich na czerwone ptaszyny... Skończyłam z wielkimi bólami dopiero dzisiaj - wolne moce przerobowe uległy znacznemu skurczeniu przez mnożące się papiery, więc bardzo się cieszę, że się udało.

Przedstawiam Wam Gila Zwyczajnego i Jarzębinę
Tym oto gilem zaczęłam cykl czerwonych ptaszków... Nie mam pojęcia, kiedy wyszyję następne, ale może się uda w jakimś niezbyt odległym czasie...


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Kwiatowy rok - sierpniowa margaretka

Kolejny malutki hafcik... Na większy nie pozwalają zajęcia ze zwanej przeze mnie "papierologii stosowanej"...

W tym miesiącu królują margaretki:


Wzór znajdziecie w "Igłą Malowane", Nr 4/2012 - w kolekcji znajdują się jeszcze dwa: Mak i Biały tulipan. Wzory opracowane zostały do haftu koralikowego, ale oczywiście znajduje się tam także opracowanie legenda do wyszywania muliną. 

Myślę, że kwiatuszki wyszyte muliną nic nie tracą ze swego uroku. Oczywiście musiałam troszkę zmienić ostateczny wygląd haftu - wyszyłam tylko najciemniejszy kolor tła i użyłam do tego 1 nitki rozdzielonej muliny.

Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się postawić choć kilka krzyżyków w jakimś UFOku...

wtorek, 25 lipca 2017

Mini bawełniane kuleczki

Tym razem przyszło mi robić świecące kulki w wersji minimalistycznej. Dwa kolory - biały i turkusowy, małe kuleczki - ok 6cm średnicy, krótki łańcuch lampek - 10 sztuk.



Są to dwa łańcuchy - stąd też dwie sesje fotograficzne. Nie wątpię, że Kasia zrobi o wiele ładniejsze zdjęcia.

piątek, 21 lipca 2017

Lewitujące / latające filiżanki

Moje pierwsze i szczerze przyznam, że bardzo mi się spodobała ta forma. Lewitujące/latające filiżanki (flying cups) zrobiłam w odsłonie letniej - bardzo wakacyjnej...

 
Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • sizal żółty i niebieski,
  • muszelki,
  • perełki,
  • klej na gorąco.
 Oraz bożonarodzeniowej


Do wykonania wykorzystałam:
  • filiżankę ze spodeczkiem,
  • mech,
  • bombki czerwone i srebrne,
  • szyszki,
  • klej na gorąco.
To na pewno nie ostatnie takie dekoracje. Bardzo cieszę się, że w końcu zmotywowałam się do wykonania tych dekoracji.


Kwiatowy rok - lipcowy mak

W tym miesiącu szybki, malutki i przyjemny hafcik. Maczki z "Igłą Malowane", Nr 10/2014.


Powstanie z nich karteczka z okazji imienin lub urodzin. Zapewne pojawi się tutaj kiedyś.

W planach miałam Maki na wietrze. Zaczęłam je nawet wyzywać, ale zmiany w moim życiu wymagają zaangażowania i czasu, więc utknęłam z wyszywaniem. Za to pojawił się malutki, czerwoniutki hafcik...

czwartek, 29 czerwca 2017

Łapacz snów - dream catcher

Mój pierwszy łapacz snów.


Materiały na niego miałam od dawna, ale podchodziłam jak pies do jeża. w końcu się przemogłam i skonstruowałam coś takiego.  (Zdjęcia robione z lampą błyskową i bez niej - nie mogłam się zdecydować, które lepiej wyglądają.)


Wykorzystałam:
  • drewniane obręcze,
  • wełnę w kolorze kości słoniowej,
  • drewniane koraliki w trzech wielkościach,
  • ptasie pióra,
  • rzemień naturalny,
  • klej na gorąco.
Te prawdziwe łapacze snów mają swoje początki w kulturze indiańskiej. Teraz to popularna ozdoba o charakterze etnicznym. Były wieszane nad łóżkiem lub w wejściu. Według wierzeń gesta sieć miała przechwytywać złe sny i nocne mary, aby zginęły wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słońca.

Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wypleść odpowiednio gęstą sieć - w końcu trening czyni mistrza. Nie bawiłam się także w barwienie koralików. Chciałam zrobić taki bardzo naturalny / eko łapacz. Ostatnio mam "fazę" na to, co z naturą związane.

środa, 28 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Mountain Bluebird and Blackcurrant

To już trzeci i ostatni wpis z serii Blue Birds & Berries. W ekspresowym - w porównaniu do poprzednich, powstał Mountain Bluebird and Blackcurrant, czyli błękitnik górski i czarna porzeczka.


Ten ptaszek podobał mi się najmniej, ale czułabym niedosyt gdybym go nie wyszyła.

Tradycyjny gif z powstawania haftu:


A tak wyglądają moje haftowane ptaszki w porównaniu z tymi prawdziwymi...


Podobne choć troszkę?

Nie pozostaje mi nic innego jak wyszywanie trzech czerwonych ptaszorków. Myślę, że będą ładnie wyglądać powieszone w jednym miejscu.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

UFOkowy rok 2 - podsumowanie czerwca

W tym miesiącu na pewno nie przybędzie żaden UFOkowy krzyżyk, więc chyba mogę napisać podsumowanie czerwca.

Przybyła kolejna strona wzoru - już szósta. 

Pozostały jeszcze dwie pełne strony i dwie połówki.

Przyznam się Wam, że ciężko mi się zabrać do rozpoczęci wyszywania każdej nowej strony, ale jak już zacznę to jakoś idzie.

W moim życiu planuję zmiany, może będzie mnie tutaj mniej, ale w końcu wróci wszystko do "normy".

środa, 21 czerwca 2017

UFOkowo i kulkowo

Po skończonej niebieskiej ptaszynie sięgnęłam po UFOkowe Słoneczniki. Dziubię sobie od wczoraj. Zdjęcia są dwa - z wczoraj i sprzed chwili. 
Do końca miesiąca krzyżyków na pewno jeszcze przybędzie.

Obiecałam kiedyś, że pokażę Wam jak posiadacze kulek mojego wyrobu je wykorzystują. Zdjęcia są różnej jakości - takie dostaję i nie zawsze da się coś poprawić.




Mnie szczególnie do gustu przypadły ostatnie zdjęcia od Pani Bożeny. Chyba nawet zdołały mnie zainspirować... 

Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa pod ostatnimi postami. Cieszę się, że i Wam podobają się moje ptaszyny. Zdradzę Wam, że wczoraj wieczorem, ot tak po prostu sięgnęłam po trzeci wzór. Chwilowo nie ma za wiele, ale mam nadzieję, że niedługo zakończę serię niebieskości, abym mogła wziąć się za czerwienie.

Choć nie zawsze piszę u Was to regularnie odwiedzam Wasze blogi. Miło jest patrzeć na Wasze dzieła. Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 20 czerwca 2017

Blue Birds & Berries - Azure Tit and Blueberries

Drugi z trzech niebieskich ptaszków to Sikorka lazurowa i jagody. Ptaszek naprawdę mi się podoba. Chyba kolejny interesuje mnie najmniej, ale tryptyk nie może obejść się bez trzeciego elementu.

Sikorka wygląda tak:


Przyznam, że bardzo podoba mi się dobór kolorów w owych ptaszynach. Lubię też połączenie haftu krzyżykowego z blackworkiem, ale tym razem tło mnie wykończyło. W czterech miejscach wypruwałam mniejsze lub większe fragmenty. Myślałam, że skończę wczoraj, ale po ostatnim razie ręce mi opadły (przez przypadek przecięłam jedną z czarnych nitek). 

Koniec nastąpił dzisiaj i jestem bardzo z siebie zadowolona.